Blog DomWaluty.pl

Szkic walutowy 2019-01-03

Komentarzy

Nerwowy handel w Azji, słabo PMI, w cenie Bundy

Gwałtowny wzrost notowań japońskiego jena na niepłynnym świątecznym handlu na Dalekim Wschodzie. Kurs USDJPY w minimum spadku nurkował na 3,5 proc. Względem taniejącej tureckiej liry jen zyskiwał nawet 9 proc. Flash crash przypisywany jest informacji Apple o większym, niż oczekiwano spowolnieniu gospodarki Chin oraz sprzedaży markowych produktów firmy, zamknięciu rynków w Japonii z powodu święta, a także masowemu uaktywnieniu zleceń realizujących stratę. Wzrost wartości uważanego za bezpieczny jena to sygnał ostrzegawczy, że na rynkach może dojść do silniejszej zawieruchy. W tych warunkach złoty będzie miał problemy z poprawieniem pozycji.

Pierwszą sesję 2019 r. na polskim rynku finansowym zdominowała informacja o silnym spadku indeksu menadżerów logistyki PMI polskiego przemysłu. Indeks obniżył się o 1,9 pkt do 47,6 pkt, wypadając poniżej granicznej bariery 50 pkt drugi miesiąc z rzędu. Był to najniższy odczyt o ponad 5 lat (od kwietnia 2013 r.). Subindeksy nowych zamówień i produkcji spadły do najniższego poziomu od 2009 r., zatrudnienia utrzymał się w rejonie wartości z poprzedniego miesiąca. Spadek zamówień eksportowych był piątym miesiącem z rzędu. Widać wyraźnie wpływ słabnącej koniunktury w Europie Zachodniej, w szczególności w Niemczech. Podobnie duży spadek indeksu PMI widać w szczególnie mocno powiązanym z RFN sektorem wytwórczym z Czech (49,7 pkt). W związku ze słabnącym popytem polskie firmy szybko nadrabiają zaległości produkcyjne. Nie zmniejszają jednak zatrudnienia, co wraz z oczekiwaniem wzrostu produkcji w okresie nadchodzących 12 miesięcy (po raz pierwszy od sierpnia), daje nadzieje na tymczasowy charakter spowolnienia aktywności. Odczyty PMI za IV kw. sugerowałby już teraz spadek dynamiki PKB do 3-3,5 proc. Nasze modele wskazują, że w dnie trwającego osłabienia koniunktury w naszym kraju wzrost gospodarczy wyniesie 2,5-3 proc. pod koniec tego lub na początku 2020 r. Nie po raz pierwszy dane Markit (PMI) dają dużo bardziej ponury obraz gospodarki, niż to faktycznie ma miejsce. Nie zmienia to faktu, że nadchodzą gorsze czasy dla firm, w szczególności tam, gdzie głównym odbiorcą produkcji są rynki zagraniczne. To najpewniej również zapowiedź nasilenie zmienności na rynku walutowym (od maja rozpoczyna się 12-miesięczny maraton wyborczy). Zrobimy wszystko, by z tytułu rozliczeń walutowych w Państwa firmach generowane były wyłącznie pozytywne przepływy.

Rynek stop procentowych coraz mocniej dyskontuje spowolnienie, czy ogółem problemy gospodarcze w strefie euro. Rentowności niemieckich obligacji zanurkowały wczoraj do wartości nieobserwowanych przez całe dwa poprzednie lata (10- i 30-latki). 2-latki pozostają istotnie poniżej stopy depozytowej Europejskiego Banku Centralnego (-0,63 proc.). Rośnie prawdopodobieństwo tego, że przed końcem dekady EBC ani razu nie podniesie stóp procentowych. W ślad za rozszerzającymi się spread’ami oprocentowania długu w USA i krajach strefy euro osłabło euro. Na parze EURUSD byki zostały wczoraj złapane w pułapkę. W kilka godzin po wybiciu na 6-tygodniowe maksima kurs znalazł się ponad 100, a pół dnia później blisko 200 pipsów niżej.

Kategoria: Szkic walutowy

Komentarze

Powrót