Blog DomWaluty.pl

Szkic walutowy 2018-09-26

Komentarzy

Gołębia podwyżka Fed?

Dzisiejsze posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej nie przyniesie zapewne zaskoczenia, przynajmniej jeśli chodzi o wysokość stóp procentowych. Rynek w pełni dyskontuje podwyżkę oprocentowania do przedziału 2,0-2,25 proc. Z wysokim, 80-proc. prawdopodobieństwem spodziewana jest także kolejna, czwarta w tym roku, 19 grudnia. Do tego posiedzenia jest jeszcze sporo czasu i spodziewamy się, że ta wycena zostanie na przestrzeni IV kw. zredukowana. Przyczynić się to powinno do dalszego osłabienia dolara.

Wracając do dzisiejszej decyzji Fed, wraz z informacją o podwyżce opublikowane zostaną najnowsze projekcje makroekonomiczne i szacunki stopy procentowej w kolejnych kwartałach oraz w długim terminie opracowane na bazie ocen poszczególnych członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), tzw. dot charts. Poprzednia pokazała właśnie 4 podwyżki w 2018 r. i kolejne 3 w przyszłym. Rynek spodziewa się wolniejszego tempa zacieśniania polityki pieniężnej w 2019 r. Po ich wzroście w marcu i czerwcu stopy mają stabilizować się w II poł. roku. Niewiele jednak brakuje, by tzw. konsensus, czyli mediana prognoz FOMC przesunęła się w dół w stosunku do projekcji z czerwca br. Wystarczy bardziej gołębi szacunek zaledwie 1 przedstawiciela Komitetu. Ta drobna zmiana może jednak istotnie wpłynąć na percepcję rynków, co do nastawienia i dalszych decyzji Fed. Pozostajemy w oczekiwaniu, że Rezerwa Federalna w najbliższym czasie będzie łagodnieć w relacji do tego, co uwzględnione jest w cenie aktywów (i dolara), zaś Europejski Bank Centralny wzmocni przekonanie o rozpoczęciu procesu podnoszenia stóp od września 2019 r.

Złoty, pomimo kilkuprocentowego umocnienia do dolara, pozostaje w szeroko pojętej konsolidacji. Niezdecydowanie, co do dalszych losów widać szczególnie dobrze na parze EURPLN. Wybicie z trendu bocznego, jak zazwyczaj, będzie dynamiczne. Szczególnie, jeśli dojdzie do niego „górą”, czyli w kierunku osłabienia rodzimej waluty. Warto być przygotowanym na taką ewentualność rozliczając zawarte wcześniej transakcje zabezpieczające z zyskiem, jak obecnie, w okresach stabilizacji złotego (zamiast sprzedaży po bieżących cenach), pozostawiając o ile to możliwe część walut na rachunkach. Impuls do wzmocnienia złotego (wybicie dołem z konsolidacji) nie będzie tak gwałtowny, jak w przypadku scenariusza przeciwnego, co przesuwa bilans szans/zagrożeń takiego rozwiązania na korzyść tych pierwszych.

Kategoria: Szkic walutowy

Komentarze

Powrót