Blog DomWaluty.pl

Szkic walutowy 2018-08-10

Komentarzy

Załamanie liry zagrożeniem dla europejskich banków

Początek sesji w piątek przynosi gwałtowne osłabienie tureckiej liry. Kurs USDTRY wzrósł w ciągu kilkunastu minut aż 10 proc. do nieobserwowanego wcześniej poziomu 6,30. EURTRY jest już powyżej 7,00. Przecena ma związek z brakiem porozumienia przedstawicieli USA i Turcji w sprawie amerykańskich sankcji oraz zapowiedziom przedstawienia przez Ankarę „nowego modelu ekonomicznego”. Inwestorzy boją się, że może to być „ręcznie sterowany” system z restrykcjami przepływu kapitału. Gazeta Financial Times podała również, że europejski nadzorca banków z ramienia Europejskiego Banku Centralnego (Single Supervisory Mechanism, SSM) wyraził obawy przed nadmierną ekspozycją niektórych podmiotów ze strefy euro (BBVA, UniCredit, BNP Paribas) na tureckie aktywa. W ślad za głęboką przeceną waluty może to istotnie niekorzystnie wpłynąć na ich sytuację finansową. Ta informacja wyraźnie szkodzi wspólnej walucie.

W odwrocie także rosyjski rubel. To reakcja na amerykańskie sankcje za próbę otrucia S. Skripala. Biały Dom poinformował o nałożeniu na Rosję restrykcji zabraniających firmom uzyskiwania zezwoleń na eksport wrażliwych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa produktów (m.in. elektroniki). Sankcje mają wejść w życie za 2 tygodnie. Dodatkowo wskazano, że jeśli Rosjanie w ciągu 90 dni nie przedstawią dowodów potwierdzających nie korzystanie z broni biologicznej i chemicznej i nie wpuszczą delegacji ONZ w celu oceny, czy jest to zgodne z prawdą, sankcje zostaną pogłębione. Komunikat zastrzega, że planowane działania będą miały znaczące konsekwencje gospodarcze. Po kilku miesiącach stabilizacji w wąskim paśmie wokół poziomu 62, kurs USDRUB wzrósł na przestrzeni ostatnich dwóch dni o ponad 4 ruble osiągając najwyższy poziom od 2 lat. Wszystko wskazuje na to, że do jesiennych wyborów do Kongresu, rosyjską walutę czeka trudny okres, kiedy ryzyko spadku notowań będzie istotnie wyższe, niż jego aprecjacji. Szkodzą także spadające od kilku tygodni ceny ropy naftowej.

Sytuacja na lirze i rublu, ale też południowoafrykańskim randzie zaczyna negatywnie wpływać na złotego, choć, co trzeba wyraźnie podkreślić, pozostaje on ostatnio generalnie odporny na podobne zawirowania. Nie są to jednak czynniki, które mogłyby zostać całkowicie zignorowane. Od wczoraj traci większość walut EM, w tym chiński juan. Kurs USDCNY pozostaje w rejonie najwyższych wartości od maja 2017 r.

Amerykańska Rezerwa Federalna nie musi dokonywać pospiesznych ruchów w polityce pieniężnej. Presja inflacyjna wciąż pozostaje umiarkowana. W lipcu nie była ona napędzana przez koszty ponoszone przez producentów. Ceny (inflacja PPI) nie zmieniły się w lipcu w porównaniu do czerwca, a w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku wzrosły o 3,3 proc. To nieznacznie mniej, niż oczekiwano (3,4 proc.). Wynik za poprzedni miesiąc był najwyższym odczytem od listopada 2011 r. Z wyłączeniem energii i żywności ceny w lipcu także lekko wyhamowały. Słabnąca od kilku tygodni ropa naftowa, o ile ta tendencja się utrzyma (tego się spodziewamy), będzie ograniczać presję kosztową firm. W sierpniu wynik PPI będzie niższy niż na początku III kw.

Kategoria: Szkic walutowy

Komentarze

Powrót