Blog DomWaluty.pl

Szkic walutowy 2018-08-06

Komentarzy

Chiny: dość słabości juana

Ludowy Bank Chin (PBoC) ogłosił w piątek, że powraca do polityki wymagań kapitałowych w terminowych transakcjach walutowych (forwards). Począwszy od dziś (6 sierpnia) banki będą musiały składać depozyt w wysokości 20 proc. kwoty operacji kupując dla klientów waluty obce w transakcjach na przyszłą datę. To ruch nakierowany na zahamowanie deprecjacji juana. Ma utrudnić grę na jego dalsze osłabienie. PBoC zastrzegł w komunikacie, że będzie starał się utrzymywać stabilny kurs juana. Od początku kwietnia chińska waluta straciła do dolara ponad 10 proc. Chińskie władze sygnalizują, że deprecjacja w ich ocenie przebiega zbyt gwałtownie. Kiedy we wrześniu ub.r. PBoC znosił ten limit (z 20 proc. do 0 proc.), zdołał na kilka miesięcy zahamować aprecjację waluty. Zakładamy, że i tym razem intencje banku zostaną zrealizowane. W bezpośredniej reakcji na decyzję juan umocnił się do dolara i zdołał utrzymać zyski na azjatyckiej sesji w poniedziałek.

Trwałe umocnienie juana byłoby formą ukłonu w stronę USA i prezydenta D. Trumpa w trakcie toczących się zakulisowych negocjacji handlowych. Jesteśmy zdania, że przed wyborami do Kongresu odbywających się w połowie kadencji prezydenta (mid-term elections) wypracowana zostanie jakaś forma kompromisu i deeskalacji napięcia między oboma krajami. Chiny pójdą na ustępstwa (np. wprowadzą te, które Xi Jinping obiecał po spotkaniu w Waszyngtonie), co pozwoli prezydentowi USA ogłosić sukces swojej polityki handlowej, a tym samym wesprzeć w wyborach republikańskich kandydatów.

Zarysowany scenariusz otwierałby drogę do średnioterminowej poprawy nastrojów na rynkach emerging markets (EM), wzrostu apetytu na ryzyko i dalszego umocnienia złotego. Taką wizję średnioterminowego (1-5 miesięcy) zachowania rynków snujemy oczywiście także w kontekście, zapowiedzianych niedawno, chińskich działań stymulujących gospodarkę oraz porozumienia na spotkaniu Trump-Juncker. Zachowanie rodzimej waluty z ostatnich 3-4 tygodni, w tym minionego, w którym zyskiwał on nie zważając na lokalne i globalne przeciwności (np. zyskującego dolara), zdaje się potwierdzać taki obraz sytuacji. Średnioterminowe perspektywy oceniamy więc jako korzystne.

Lipiec był 94. miesiącem z rzędu przyrostu miejsc pracy w USA. To najdłuższy taki okres w historii. Stworzono 157 tys. etatów przy prognozie 193 tys. Słabszy wynik z nawiązką zrekompensowały pozytywne rewizje za okres maj-czerwiec (+59 tys.). Stopa bezrobocia spadła ponownie do 3,9 proc. Dynamika wynagrodzeń nie zmieniła się (2,7 proc. r/r, 27,05 dol./godz.). Dane nie zmieniają korzystnego obrazu sytuacji w amerykańskiej gospodarce oraz perspektyw polityki pieniężnej FED w najbliższych miesiącach. We wrześniu główna stopa wzrośnie do przedziału 2-2,25 proc.

Kategoria: Szkic walutowy

Komentarze

Powrót