Blog DomWaluty.pl

Szkic walutowy 2018-07-24

Komentarzy

Swobodne spadanie juana. Złoty w odwrocie.

Początek tygodnia przyniósł stopniowe odwrócenie pozytywnych nastrojów na rynkach finansowych oraz wyraźnego wzrostu kursu EURUSD obserwowanego w piątek. Także we wtorek rano dolar próbuje odzyskiwać straty. Uważamy jednak, że wydarzenia ostatnich dni trwale wzmacniają pozycję wspólnej waluty w relacji do dolara, co powinno skutkować powrotem kursu w rejon 1,18, a w dłuższym horyzoncie i wyżej. Po pierwsze, widać, że administracja prezydenta USA niechętnie patrzy na umacniającego się dolara. D. Trump dał temu wyraz zamieszczając na Twitterze wpis oskarżający Europę (i Chiny) o manipulowanie kursem walutowym. To ważny czynnik, który bezwzględnie należy uwzględnić w kalkulacjach i analizach dotyczących przyszłych zmian na rynku. Głośno było także w ostatnim czasie o uwagach prezydenta USA, który nie jest przychylny zwiększaniu tempa podwyżek stóp procentowych przez FED. Co ciekawe, w ubiegłotygodniowym wystąpieniu przed Kongresem szef Rezerwy Federalnej J. Powell w ostatniej chwili zmienił upubliczniony już tekst wystąpienia dodając do uwagi o zamiarze kontynuacji stopniowego podwyższania stóp procentowych słowa „na razie”. To może wskazywać, że bank centralny łagodnieje i może nie być skłonny przyspieszać tempa zacieśniania polityki pieniężnej. Od dłuższego czasu sugerujemy, że choć wzrost oprocentowania we wrześniu jest w zasadzie pewny, grudniowa podwyżka stoi pod dużym znakiem zapytania. W naszej ocenie jej nie będzie, co da impuls do trwalszej przeceny dolara pod koniec roku. Powinno dać to także odbicie złotego.

Głównymi czynnikami ryzyka dla stabilności polskiej waluty jest wciąż realne ryzyko rozszerzenia amerykańskiej wolny celnej na przemysł motoryzacyjny Europy oraz postępujące osłabienie chińskiego juana. Jeśli chodzi o pierwszy aspekt, jutro odbędą się rozmowy przewodniczącego KE J.-C. Junkera z prezydentem USA. Zakładamy przyjazną atmosferę spotkania, na którym unijna delegacja potwierdzi gotowość obniżenia ceł na import samochodów, co, jeśli całkowicie nie zlikwiduje, to przynajmniej odsunie w czasie perspektywę nałożenia ceł przez USA. Z kolei juan pozostaje w trendzie spadkowym. Pekin po raz kolejny zaprzeczył oskarżeniom, że wykorzystuje kurs walutowy jako oręża w konflikcie celnym, lecz niewielu bierze te deklaracje na poważnie. Ludowy Bank Chin niemal codziennie ustala kurs USDCNY wyżej, a podczas wolnego handlu juan słabnie nawet w okresach krótkoterminowej aprecjacji dolara. Wczoraj kurs przekroczył poziom 6,80 uważany przez niektórych za „czerwoną linię” dla banku centralnego. Obecna wartość USDCNH to już okolice 6,84 – najwyższy od czerwca 2017 r. Dalsze słabnięcie waluty Chin będzie czynnikiem osłabiającym pozytywny dla złotego efekt spodziewanego odbicia euro. W efekcie może dojść sytuacji, w której słabsza postawa dolara będzie ujawniała się w postaci niższych notowań kursu USDPLN, ale przy tylko nieznacznie spadającym lub stabilnym, a momentami rosnącym EURPLN. Będzie to postawa świadcząca o braku wewnętrznej siły złotego.

Kategoria: Szkic walutowy

Komentarze

Powrót