Blog DomWaluty.pl

Szkic walutowy 2018-06-08

Komentarzy

Kolejne podwyżki stóp. Fitch ws. Polski. Straszy Vollgeld.

Zwiększona presja inflacyjna w związku z podrożeniem ropy naftowej, wzmocnienie dolara, osłabienie walut EM oraz restrykcyjna polityka pieniężna w USA zbiera żniwa w postaci kolejnych podwyżek stóp procentowych w krajach wschodzących. Po Argentynie, Meksyku, Indonezji, Indiach wzrost oprocentowania (trzeci w ciągu niecałych dwóch miesięcy) zmuszony był zaaplikować wczoraj bank centralny Turcji. Stopy wzrosły o 125 pkt bazowych do 17,75 proc. dając impuls do odreagowania przeceny liry. Podwyżkę przyspiesza Bank Czech (wczoraj kolejna wypowiedź przedstawiciela banku utwierdzająca w tym przekonaniu). Jednocześnie wzmożoną wyprzedażą waluty rynek wywiera presję na działanie władz monetarnych Brazylii. Kurs USDBRL wzrósł w czwartek, pomimo interwencji baku centralnego, do najwyższego poziomu od początku marca (3,97). Od stycznia real stracił już 25 proc. W tym kontekście zachowanie złotego, którego NBP nie broni ani sprzedażą walut, ani wyższymi stopami (zapowiada brak zmian przez 1,5 roku) daje poczucie stabilności i względnie mocnych fundamentów. Przynajmniej na razie. Złoty jest w czerwcu najsilniejszą walutą na świecie, choć licząc od początku kwartału tylko 8 straciło więcej.

Dziś wieczorem agencja Fitch ma zdecydować o ocenie kredytowej Polski. Jej obecny poziom (A-, stabilna perspektywa) plasuje się między niskim ratingiem przyznanym przez Standard&Poor’s (BBB+, pozytywna), a wysokim Moody’s (A2, stabilna). Nie spodziewamy się zmian. Gdyby była taka wola, znalazłyby się na pewno argumenty za poprawą perspektywy do pozytywnej. To oczekiwanie, jeśli chodzi o ewentualne zaskoczenia. Nie spodziewamy się natomiast negatywnej niespodzianki.

Wciąż natomiast rozczarowuje gospodarka Niemiec. Wczorajsza informacja o trzecim z rzędu spadku zamówień przemysłowych w kwietniu i dzisiejsza o niskiej dynamice produkcji to bardzo niepokojący sygnał. Ich powtórzenie w maju będzie oznaczać poważne problemy. Kiedy po raz ostatni zamówienia fabryk spadały miesiąca do miesiąc cztery kolejne okresy (było to w 2008 r. i 2011 r.), gospodarka notowała ujemną dynamikę PKB.

W niedzielę odbędzie się ważne, choć kompletnie zignorowane przez rynki z uwagi na dużą dozę pewności, co do wyniku, referendum ws. nowego systemu monetarnego (Vollgeld) w Szwajcarii. W cenach instrumentów ryzyko opcji „tak” jest praktycznie zupełnie nieuwzględnione. W przypadku niespodzianki należy liczyć się z gwałtownymi zmianami aktywów w CHF i wyprzedaży franka. Tzt. system pieniądza państwowego, nad którym głosować będą Helweci  będzie oznaczał zmianę reguł działania systemu bankowego. Zakłada, że Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) byłby jedynym podmiotem, który sprawował będzie kontrolę nad podażą pieniądza. Mechanizm kreacji pieniądza przez banki komercyjne zostałby w nim ograniczony jedynie do pożyczania środków nie większych, niż zdeponowane w danym podmiocie. Choć w sondażach prowadzą przeciwnicy Vollgeld (ponad połowa zdeklarowanych głosować) duża ilość niezdecydowanych oznacza, że nie można w pełni wykluczyć powtórki scenariusza szokowego, jak np. z referendum w sprawie Brexitu.

Kategoria: Szkic walutowy

Komentarze

Powrót